Podsumowanie Konkursu Literackiego na Recenzję Opery MET „Zaczarowany flet”
Młodzież, która uczestniczyła w transmisji arcydzieła Wolfganga Amadeusza Mozarta „Zaczarowany flet” w reżyserii Julie Taymor w Kinie Światowid dnia 9 grudnia 2025 r., mogła wziąć udział w Konkursie Literackim na Recenzję Opery MET „Zaczarowany flet”, zorganizowanym przez Centrum Spotkań Europejskich „Światowid” oraz I Liceum Ogólnokształcące im. Juliusza Słowackiego w Elblągu.
Prace, które wpłynęły na konkurs do 31 grudnia 2025 r., zachwyciły jurorów kreatywnością, zaangażowaniem oraz dojrzałością odbioru sztuki operowej. Autorzy recenzji umiejętnie zarysowali treść, a także omówili walory inscenizacyjne baśniowej opery Mozarta, zrealizowanej w nowojorskiej Metropolitan Opera. Wykazali się wrażliwością i dociekliwością poznawczą, omawiając zarówno kluczowe dla spektaklu operowego środki wyrazu, w tym przede wszystkim czar muzyki kompozytora wszech czasów, jak i znaczenia zawarte w baśniowym libretcie.
Konkursowe recenzje przełamały stereotypowy sąd, że młodzi ludzie nie lubią opery czy muzyki klasycznej. Przekonaniu, że opera to sztuka trudna, nudna, niezrozumiała i wymagająca szczególnych predyspozycji, zaprzeczyły wyrazy zachwytu nad pełną fantazji opowieścią, jej wizualną oprawą, jak też uniwersalnym przesłaniem. Szczególne znaczenie nadali autorzy warstwie muzycznej, sławiącej potęgę miłości, a także jej charakterystycznym motywom, związanym z magicznymi przedmiotami: fletem i dzwoneczkami, rozbrzmiewających w kluczowych momentach akcji.
Wyjątkowe dzieło Mozarta zostało ocenione bardzo wysoko przez recenzentów z uwagi na barwne kostiumy, bajkowe, zagadkowe libretto, akcenty komediowe i intrygujące pomysły inscenizacyjne, jak np. wielkie animowane lalki, poruszane między innymi za pomocą powietrza.
Laureatami Konkursu na Recenzję Opery „Zaczarowany flet”, rozstrzygniętego 7 stycznia 2026 r., zostali: Pola Janowicz (kl. 3b), Ewa Klimko (kl. 1a), Wiktor Wysocki (kl. 3g) i Cezary Wojtaszek (kl. 3g). Zostali oni nagrodzeniu zaproszeniami na wybrane przez siebie opery, transmitowane w najbliższym półroczu w ramach cyklu „The MET Opera”. Młodzi odbiorcy kultury wysokiej zainteresowanie w szczególności okazali nadchodzącym w repertuarze dziełom: „Purytanie” oraz „Ostatni sen Fridy i Diega”.
Piękno muzyki operowej „Zaczarowanego fletu” to z pewnością znakomity sposób na to, by zapoczątkować fascynację tym rodzajem sztuki. Można jednak sądzić z nadesłanych na konkurs prac, że dla ich autorów nie było to pierwsze doświadczenie.
Wiktor Wysocki podkreślił, że „oczekiwania wobec spektaklu były stosunkowo duże”, a przedstawienie to je zdecydowanie spełniło, reprezentując „wysoki poziom artystyczny”. Uznał, że opera jest warta polecenia, „szczególnie dla osób, które chcą zobaczyć klasyczną operę w efektownym i nowoczesnym wydaniu”. Autor zwrócił uwagę na dużą scenę Metropolitan Opery, co „pozwoliło na stworzenie wrażenia monumentalności”, przenosiło w magiczny świat opowieści o wędrówce młodego księcia i wielorakich próbach, które przechodzi. Zaznaczył, że widzowie mieli do czynienia z wyjątkowym dziełem: przystępnym, a zarazem bogatym w treści filozoficzne.
Pola Janowicz stwierdziła, że nowojorski spektakl „uczynił dzieło Mozarta bardziej przystępnymi zrozumiałym”, szczególnie „dla młodych widzów, jak i osób dopiero poznających ten gatunek”. Napisała: „Nowojorska interpretacja klasycznej opery Mozarta, stworzonej przez wizjonerską reżyserkę Julię Taymor, to przedstawienie dalekie od klasycznego i statycznego wizerunku opery, jest prawdziwą ucztą dla zmysłów. Nie tylko ze względu na niesamowitą aranżację muzyczną, która rozpieszcza nasze uszy brzmieniem instrumentów, oraz wokale śpiewaków od których cały organizm przechodzą ciarki, ale również za sprawą zachwycającego połączenia baśni, teatru lalek, scenografii i opery chińskiej stanowi ,,bramę” do świata Mozarta”. Autorka ze znawstwem omówiła wirtuozerię muzyki:
„Orkiestra The Metropolitan Opera prezentuje klasę światową. Wykonanie jest precyzyjne, a jednocześnie pełne życia i pasji, idealnie balansując między Mozartowską elegancją a dramatyzmem. Dyrygentura skupia się na wydobyciu lekkości i melodyjności brzmienia orkiestry co jest charakterystyczne dla stylu muzycznego Mozarta. Instrumenty dęte (klarnety, flety, oboje) błyszczą w kluczowych momentach, związanych z tytułowym fletem i magicznymi dzwonkami, których barwa przełamuje strefę magii i rzeczywistości. Muzyczna aranżacja mimo, że z ukrycia, znacznie podbija doznania sceniczne. Podczas prześmiewczych scen, mających na celu rozluźnienie publiczności, muzyka jest delikatna, lecz zauważalna, idealnie wyważona. Skutecznie wzmacnia śpiew, nie tłumiąc go, ani nie zanikając w tle. Z kolei w scenach, takich jak chór kapłanów, melodia jest utrzymana w podniosłym i poważnym tonie, kontrastując z przykładowo beztroskimi ariami Papagena”.
Ewa Klimko podkreśliła hipnotyczne oddziaływanie realizacji „Zaczarowanego fletu”, możliwość przeniesienia się do baśniowej krainy za sprawą sugestywnej realizacji. Autorka podkreśliła znaczenie układów tanecznych: „Hipnotyzujące choreografie, kroki taneczne oraz pomysłowe ruchy, sprawiały, że ciężko było oderwać wzrok od ekranu. Umiejętności artystów zapierały dech w piersiach, a dzięki możliwości, sile i gracji bohaterowie wydawali się delikatni, jak i mocarni. To wrażenie towarzyszące nam podczas całego spektaklu sprawiło, iż z pewnością dokładnie zapisze się w naszej pamięci. Każdy najmniejszy ruch tancerzy, każde posunięcie było dobrze zaplanowane i wkomponowywało się w jeden wielki, majestatyczny układ będący historią o zaczarowanym flecie i nieustępliwej miłości”.
Cezary Wojtaszek wskazał w swej recenzji na wyjątkowe atuty realizacji nowojorskiej „Zaczarowanego fletu”. Napisał: „Orkiestra współgrała z grą aktorską, podkreślając zarówno dramatyczne, jak i melodyjne fragmenty. Wyczucie tempa i dynamiki sprawiało, że napięcie sceniczne płynnie przechodziło w momenty liryczne i refleksyjne. Dbałość o harmonie i współbrzmienie instrumentów z wokalami solistów oraz zespołów wokalnych tworzyła spójną całość, wzmacniając emocjonalny odbiór spektaklu”. Wskazał, że realizacja ta „łączy nowoczesne środki przekazu z oryginalnym przesłaniem opery, oferując widzowi zarówno estetyczne, jak i emocjonalne doznania”.
We wszystkich recenzjach znalazły się słowa uznania dla gry aktorskiej, która wykreowała niezwykle ciekawe postacie, zdolne wzbudzić w odbiorcy najrozmaitsze odczucia i skłonić do refleksji nad tajemniczymi odruchami natury ludzkiej.
Autorom, którzy zdecydowali się na udział w konkursie, serdecznie w imieniu jury i jako inicjatorka tego literackiego wyzwania dziękuję i składam gratulacje, życząc powodzenia w innych literackich konkursach.
Serdecznie dziękuję Centrum Spotkań Europejskich „Światowid” za wspaniałą współpracę i ufundowanie nagród dla laureatów konkursu.
Adrianna Adamek-Świechowska


